„— Dlaczego
— Nie tak dawno moje nazwisko było wymienione wobec Waszej Królewskiej Mości.
—Nie rozumiem.
— Przed sześcioma dniami aresztowano mnie i wtrącono do Bastylii. Otóż dowiedziałem się, że żadne ważniejsze aresztowanie nie mogło być dokonane bez wiedzy króla.
— Był pan w Bastylii — zapytał król niezmiernie zdziwiony.
— Oto dowód mego uwięzienia. Jak już miałem zaszczyt oznajmić Waszej Królewskiej Mości, zostałem uwięziony przed sześciu dniami i dziś o godzinie trzeciej z woli ludu odzyskałem wolność.
— Dziś
— Tak. Czy Wasza Królewska Mość nie słyszał, jak strzelały armaty
— Oczywiście.
" — To one otworzyły mi wrota więzienia.
— Och — szepnął król — chętnie powiedziałbym, że mnie to bardzo cieszy, gdyby owe armaty dzisiejszego ranka nie były jednocześnie wymierzone w Bastylię i we władzę królewską.
— Niechże Wasza Królewska Mość nie czyni więzienia symbolem panowania. Niechby raczej^Tasza Królewska Mość wyraził radcść z powodu zdobycia Bastylii, gdyż odtąd nie będzie się bez wiedzy króla — a w jego imieniu — popełniało niesprawiedliwości podobnej do tej, której ja padłem ofiarą.
18Anioł Pitou 273
— Musiał jednak istnieć jakiś powód, dla którego został pan uwięziony...“(4)
<<<< Słońce waliło w nich
| jaK świat światem Dobra >>>>