„tysiąca Tatarów krymskich walczyło u boku Derbysza, który jednak opuścił Astrachań, pozostawiając go na pastwę Rosjan, którzy ponownie i tym razem ostatecznie zajęli miasto. Wkrótce potem, pod koniec 1556 r., na stronę Iwana przeszły wojska nogajskie dowodzone przez krewnych Jusufa. Osadzono je w Astrachaniu. DerbyszAli uciekł do Azowa tak, jak poprzednio Jamgurczi.
I znowu wydawało się, że nastąpią lata długo oczekiwanego pokoju. Ponownie nadzieje te spełzły na niczym. Większość Nogajów opuściła Izmaiła, który — znienawidzony przez współziomków — mógł liczyć tylko na wsparcie rosyjskie. Nie odmawiano mu go, ale na wszelki wypadek, chcąc odwieść od możliwej zdrady, uprzedzano, że nie da się usunąć wszystkich jego wrogów, by nie mówiono później, iż „gosudar chrześcijański okłamuje muzułmanów".
Do Moskwy zaczęli przybywać posłowie z Kaukazu prosząc o pomoc przeciw Tatarom krymskim i o przywileje handlowe w Kazaniu i Astrachaniu. Sytuacja panująca w księstwach kaukaskich przypominała położenie w upadających chanatach tatarskich. Na poważniejsze zaangażowanie się w tym kierunku Rosja była zbyt słaba, zwłaszcza że musiała liczyć się wówczas z natychmiastową zbrojną kontrakcją Krymu. Słabe i skłócone ze sobą państewka na Kaukazie nie były w tym czasie zbyt interesujące także z gospodarczego punktu widzenia. Podporządkowanie ich Iwanowi nie przyniosłoby natychmiastowych korzyści wiążących się z rozwojem handlu, jak działo się to na przykład w przypadku Kazania i Astrachania. Trudno więc dziwić się, że w tym wypadku car okazał się nader wstrzemięźliwy.“(14)


Jane Austen |ogłoszenia lubuskie |Salon na poddaszu