„Uczuł na swoim policzku wzrok sąsiada.
— I jakie! Coś o tym wiem — parsknięto obok.—Wciąga człowieka i już.
Odwrócił się tedy ku panu Teciowi twarzą.
— Co pan mówi. — I niby to ze zdumienia uniósł brwi. — Niech mnie pan nie straszy, bo akurat... miałem zamiar pójść i tam się kiedyś wykąpać.
— Nie radzę! — odezwał się bibliofil. — Ot, proszę! ja panu coś jeszcze pokażę!
— A co — Na żuchwie Leona zaczął szybko poruszać się mięsień.
Gromada szarych obłoczków jakby przyspieszyła swój pęd i oto rzuciła się na blade resztki słonecznego światła. To porywy astmatycznego wiatru doszły do nagłego paroksyzmu. Rozpięte poły marynarki Leona załopotały. Coraz więcej chmur, już niemal czerniejących i szybko zmieniających swe kuliste kształty i festony, szło od północy. Ściemniło się raptownie — wieczór znajdował się chyba tuż, tuż za progiem. I w istocie po chwili rozjarzyły się po trochu wszędy mleczne ogniki latarń i po drugiej stronie Wisły, i na moście. Oświetlony żarówkami szkielet kolejki powietrznej, dosłownie w oczach nabrawszy życia i animuszu, jął wydawać z siebie piski i wrzaski wznoszących się do góry warszawiaków, którzy — straciwszy paręnaście groszy na złudnej przyjemności wzlotów — zaraz z powrotem spadali w sam dół prozy i nudy.“(2)


kosmetyki matrix |Sportingbet |opisy do gg