Nadproża |Wyposażenie wnętrz |kosmetyki matrix
dobrze.wydarzenia4she.net

„Zapasowa pompa wkracza do akcji. Z wylotu rury znowu tryska ropa, gdy niespodzianie niemiecki strzelec wyborowy, usadowiony w którymś z okien, przestrzeliwuje ją tuż przy nasadzie. Motopompa stop! Konieczna zmiana zestawu. Trzykrotnie próbujemy i trzykrotnie Niemcy dziurawią rurę niemal w tym samym miejscu. Powoli ogarnia wszystkich zniechęcenie. Przecież tak bawić się można bez końca. „Piorun" decyduje odłożyć akcję do nadejścia ciemności. To chyba najlepsze rozwiązanie.
Tymczasem nad naszymi głowami krąży niemiecki samolot. Niedobrze — przeciwnik najwyraźniej coś knuje, bo z gmachu strzela żółta rakieta, na dachu zaś łopoce żółta szmata. Na razie jednak nic się nie dzieje. Samolot odlatuje, zapada cisza.
Maszeruję przez pusty dziedziniec ku ulicy Wilczej, do punktu zbornego dla pancerniaków, którym kieruje „Sarna". Wtem z daleka, chyba od strony Okęcia, dobiega zgrzytliwe wycie niemieckich moździerzy wielolufowych. To „ryczące krowy" rozpoczynają swój codzienny koncert. Dotychczas ich pociski omijały jakoś nasze ŚródmieściePołudnie, wiec też dochodzące odgłosy nie budzą mojej czujności. Zresztą już za chwilę znajdę się na tyłach domów przy Wilczej. Nagle wyrasta przede mną ściana czarnego dymu i potworny wybuch roluje mną po“(1)